Kolejnym wyzwaniem był morderczy rajd "Erzberg Rodeo" w austriackiej Styrii w 2007 roku, który Błażusiak wygrał już za pierwszym razem, a pięciokrotnie pod rząd.
Jako fabryczny kierowca największej firmy motocyklowej KTM, swych sił popróbował w Ameryce i? zdominował tam wszystkie zawody. Niedościgniony na torach enduro, 6-krotny mistrz świata, stał się za Wielką Wodą bożyszczem kibiców i powodem do dumy amerykańskiej Polonii.
"Taddy" - bo tak nazywano naszego Mistrza, przez dwie dekady startów wygrał w swej dyscyplinie wszystko, co było do wygrania i trudno byłoby wymienić bodaj część trofeów, które zdobył w swej karierze.
Jubileuszowa Gala Sportu na 680-lecie Nowego Targu była znakomitą okazją, aby nadać Tadeuszowi Błażusiakowi tytuł Super Sportowca naszego Miasta, z którym więź, podobnie jak ze swą Ojczyzną podkreśla na każdym kroku.
Jego wystąpienie podczas tej imprezy było przejmującym przesłaniem do młodych sportowców z naszego regionu, którzy winni pamiętać, ze sport jest nie tylko celem, ale i drogą do wspaniałego życia.
43-letni Motocyklista Wszechczasów nadal nie rozstaje się z motocyklem, choć już nie zawodniczo, jest rozchwytywany przez media i firmy marketingowe. Jest już uznanym przedsiębiorcą i ambasadorem motocyklowej marki KTM.
Owacje na stojąco nie wymagają komentarza.
js/





























