Było uroczyście i podniośle, ale bez sztampy i nużącej "witacki". Byli wszyscy, którzy mieli być i którzy być chcieli, a zbyt odległy to termin kolejnych wyborów, aby posłowie i senatorowie chcieli tracić czas dla miejskich sportowców; sportowy elektorat ma widać mniejszy potencjał niż tłum bywalców okolicznych świątyń. Co prawda wiceminister sportu przesłał list, ale dla prezesa małopolskiej piłki było z Krakowa już za daleko na przyjazd do jedynego, centralnego bastionu futbolu na południu województwa. Podobny dystans pokonała za to mocna delegacja władz słowackiego Kieżmarku, miasta z Nowym Targiem zaprzyjaźnionego.
Nie zawiedli nowotarżanie, a frontmanem sceny był wywodzący się stąd ulubiony telewizyjny komentator sportów zimowych, redaktor Stanisław Snopek, który barwnie przekazał swoje sportowe więzi ze Stolicą Podhala. Bo w tym Mieście niemal każdy, kto liczy się w życiu politycznym, gospodarczym czy społecznym ma coś z wielkim sportem wspólnego.
Tak było też i w sobotni wieczór na wypełnionej po brzegi sali Miejskiego Centrum Kultury podczas imprezy, która zawładnęła sercami dawnych mistrzów, ale także i tych przyszłych bohaterów stadionów, torów i hal sportowych. Każda z osób, wręczających statuetki i dyplomy, miała lub ma w swej genealogii powiązanie zarówno z dawnymi, jak i współczesnymi osiągnięciami, notowanymi w Nowym Targu.
Bo sport jest w tym mieście potrzebny, niezbędny dla młodego, zanikającego fizycznie pokolenia, dla kulturowej tożsamości Królewskiego Miasta, w którym znaczące aktywności fizyczne przejawiają się od ponad 120 lat, bez względu na uwarunkowania polityczne czy gospodarcze.
Dowodem na to była liczna ekipa organizatorów sportowo-charytatywnej imprezy Winter Classic, która na dobrą chwilę zawładnęła sceną podczas odbioru nagrody "Wydarzenie Roku", a ikoną tego teamu był mały, ale wielki duchem Karol na inwalidzkim wózku. A obok sceny, ze łzą w oku przeżywał to Tomek, piłkarz dotknięty przez los.
Współczesny sport kosztuje, a kluby nie mogą liczyć li tylko na finansowe wsparcie samorządu, który ma na głowie kluczowe dziedziny życia codziennego: komunikację, wodociągi, kanalizację, gospodarkę odpadami. Bez sponsorów za wiele, by się dziś nie pograło! Tym razem najwięksi tego grodu, Wojas i Błażusiak, aklamacyjnie oddali honor Mecenasa Sportu firmie FCC Polska, która swoimi innowacyjnymi i ekologicznymi rozwiązaniami poprawia jakość życia mieszkańców naszego regionu, wspieranie sportu mając na uwadze.
A skoro mowa o Błażusiaku, to wreszcie mogliśmy choć przez chwilę pogrzać się w ciepełku Wielkiego Mistrza motocyklowych torów, któremu zgotowano żywiołową owację na stojąco! Motocyklista Wszechczasów, Honorowy Obywatel Nowego Targu, z nieukrywaną satysfakcja odebrał z rąk burmistrza statuetkę Super Sportowca Miasta. Nieprędko znajdzie się ktoś, kto dorówna sukcesom "Taddy"ego", bo takiego mistrza nie mają ani w Nowym Sączu ani w Nowym Jorku. Tadek skończył właśnie 43 lata, a przy gromkim "Sto lat" tort od Hajnosa jadła setka jego fanów.
Fanów nie zabraknie na pewne w gronie nie tylko nowotarskich motocyklistów AMK Gorce, którym Taddy wręczał nagrody. W mistrzowskim teamie Rafała Luberdy najmłodsza Julka Koza nie ma jeszcze 10 lat, a jeżdżący fizjoterapeuta Michał Żuławiński jest o parę dekad starszy, aby o wiceprezesie Mirku Knurowskim nie zapomnieć. A juniorzy co roku zgarniają tytuły mistrzowskie, sięgając już do światowej czołówki Grand Prix.
Kibice sportowi na pewno nie zapomną Trenera Roku, który doprowadził do sukcesu Drużynę Roku po raz kolejny.
Korzenie piłkarskiej wiedzy Tomasza Kuźmy dobrze przyjęły się na sztucznej trawie boiska Nowotarskiego Klubu Piłkarskiego "Podhale", w którego szeregach gra już spora liczba okolicznych piłkarzy, a w klubowej akademii kiełkują już ponad dwie setki futbolowego narybku.
A to dobry przykład i kierunek dla podtrzymania chwały nowotarskich "Szarotek", bez których redaktor Snopek nie wyobraża sobie istnienia sportu w mieście; istnienia w symbiozie piłki z hokejem, a także innymi dyscyplinami, w których nie brak Talentów z widokami na przyszłość.
Młodzi nowotarżanie potrafią grać w hokeja nawet bez lodu, czego dowodem są wyniki chłopaków z Gorącego Potoku i dziewcząt z NKP Podhale. W najpopularniejszej pod dachem dyscyplinie, tenisie stołowym, coraz szybciej krąży celuloidowa piłeczka, odbijana przez pingpongistów KS Gorce. Coraz szybciej płynie młodzież z UKS Delfin, coraz mocniejsi na macie są karatecy Yokozuny, coraz bardziej precyzyjny na europejskich stołach snookerowych jest Hubert Micherdziński, a Gabriel Wsół powoli staje się postrachem hokejowych bramkarzy nie tylko w Szwajcarii.
Ale sport wyczynowy można uprawiać w każdym wieku, czego dowodem jest 50-letni Robert Jachymiak, amator biegów górskich, które przecież w Nowym Targu mają już swoją tradycję, pielęgnowaną latem i zimą podczas Turbacz Trail. Doskonale wie o tym Zbigniew Sobkowski, nowotarżanin, który dotarł na Galę aż z Davos i zdążył już sprawdzić okoliczne szlaki biegowe i rowerowe. Były trener narodowej kadry biegaczek narciarskich ma na swym koncie tytuły narciarskiego mistrza świata 50+. Ale forma dopisuje i zapewne w przyszłym roku zjawi się obok Justyny Kowalczyk na starcie masowego Biegu Podhalańskiego, którego od lat dyrektorem jest jego dawna podopieczna z kadry, Jadwiga Guzik.
Punkt kulminacyjny wieczoru, wybór Sportowca Roku, poszybował bardzo wysoko, głównie za sprawą Staszka Bieli, który powoli staje się godnym następcą swego nieodżałowanego imiennika, Stanisława Józefczaka. Wysoko też wspina się po górach całego świata Michał Król, a wysoką formę w kolejnym roku utrzymuje na snowboardowych trasach Ola Król-Walas. Hubert Pieprzak zaś uznał, że zjeżdżanie ze stoku po śniegu ma za mało adrenaliny i zabrał się za narciarskie ewolucje w powietrzu. Nastolatek z Nowego Targu już bryluje w kadrze narodowej.
Jubileuszowa Gala nowotarskiego sportu przechodzi do historii i jest niewątpliwym powodem do dumy dla Agaty Michalskiej. Córka Jana Łasia, ongiś lekkoatlety, działacza i króla nowotarskich kibiców, matka hokejowych reprezentantów Polski zgrabnie tę imprezę wymyśliła. Imprezę, która na stałe już wpisała się w kalendarz miejskich imprez i może być powodem do dumy włodarzy Grodu w widłach Dunajców. Wiele tygodni ponadnormatywnej pracy miejskiego Wydziału Kultury, Sportu i Promocji zaowocowało godnym widowiskiem. Duża w tym zasługa pani naczelnik Katarzyny, której tata Tadeusz Gawlak był reprezentantem narciarskiej kadry narodowej w kombinacji klasycznej; kombinowania przy każdym aspekcie organizacyjnym tej imprezy na pewno nie zabrakło!
Było miło, było godnie! I ja tam byłem i gardło do sitka na scenie strzępiłem.
Jacek Sowa
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas





























...zwiększając ilość smrodu w Mieście. No ale już starożytni mawiali, że pieniądze nie śmierdzą - pecunia non olet. Jakże to prawdziwie w przypadku tej firmy. A włodarze i dziennikarze idą w to, jak w dym. Może im też nie śmierdzą pieniądze?