"W tej sytuacji wybrane przez lisicę miejsce nie było bezpieczne dla niej i jej młodych, ale także istniało niebezpieczeństwo, że coraz bardziej zdesperowane zwierzę pogryzie spacerujących" - tłumaczy magistrat.
Lis jako zwierze dzikie - zgodnie z prawem łowieckim - należy do Skarbu Państwa. Brak jednak jednoznacznych przepisów, kto powinien zająć się lisem, który zadomowił się na terenie miasta. Dlatego żadne inne organy i służby nie chciały podjąć działań, które rozwiązałyby ten narastający problem.
"Mając na uwadze szczególne okoliczności, jakimi było założenie przez lisa nory w tak uczęszczanym miejscu, Urząd Miasta Nowy Targ wraz Fundacją Zwierzęta Podhala zdecydowali, że najlepszym rozwiązanie będzie znalezienie lisom nowego bezpiecznego domu. Fundacja wraz z panem Arturem Wojciechowskim w sposób profesjonalny odłowili całą lisią rodzinę, a Urząd Miasta pokrył koszty przyjęcia lisów do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt prowadzonego przez pana Jacka Wąsińskiego w Mikołowie. Ośrodek pana Wąsińskiego jest wpisany na listę Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i zapewni właściwą opiekę zwierzętom do czasu usamodzielnienia się młodych. Później zwierzęta zostaną wypuszczone na wolność - głosi komunikat Urzędu Miasta.
opr.s/ zdj. UM Nowy Targ
































