- Już dziś zapraszamy do Krościenka nad Dunajcem - zachęca wójt Stanisław Tkaczyk. - Przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji począwszy od zawodów kajakowych i pontonowych dla amatorów, przez ciekawe i angażujące warsztaty oparte na sztuce ludowej, smaki regionu po prawdziwe gwiazdy muzyki jak Justyna Steczkowska oraz zespół Baciary - dodaje.
Wydarzenie zostanie zorganizowane w kilku punktach Krościenka nad Dunajcem - na rynku, w amfiteatrze "Pod Wierzbą" oraz nad Dunajcem. Program zaplanowano na dwa dni, a jego głównym elementem będą aktywności związane z kajakarstwem i rekreacją wodną.
W części sportowej przewidziano m.in. naukę pływania na kajaku, warsztaty techniki wiosłowania, spływy rekreacyjne i pontonowe oraz pokazy bezpieczeństwa na wodzie. Równolegle odbywać się będą warsztaty, w tym "Pienińskie tkanie", zajęcia ceramiczne, urban sketching oraz zajęcia związane z motywami pienińskimi.
Organizatorzy zaplanowali także strefę kulinarną z kuchnią regionalną oraz pokaz przygotowania pizzy przez Tomasza Wolskiego. Na scenie prezentowana będzie kultura regionalna i muzyka związana z Pieninami.
Pierwszego dnia, 5 czerwca, zaplanowano rozstrzygnięcie konkursu piosenki Justyny Steczkowskiej, a wieczorem występ kabaretu Śleboda. Muzyczne zakończenie dnia zapewni koncert zespołu Baciary.
Drugiego dnia, 6 czerwca, odbędzie się finał Międzynarodowego Spływu Kajakowego im. Tadeusza Pilarskiego wraz z ceremonią wręczenia nagród. Kulminacją wydarzenia będzie koncert Justyny Steczkowskiej, zaplanowany na godz. 21:00.
Festiwal obejmuje również spotkania pasjonatów kajakarstwa, działania promujące tradycję i kulturę Pienin oraz atrakcje dla dzieci i dorosłych.
oprac. r/
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas

















































Ten tzw. "amfiteatr pod wierzbą" nie ma akustyki, głos ze sceny nie rozchodzi się dobrze, ponieważ z tyłu za muzykami jest górska rzeka i nic, pusta przestrzeń. Między widownią a publicznością nie ma żadnego elementu akustycznego strukturyzującego dźwięki (dlaczego w średniowiecznych kościołach wnętrza były w ten sposób projektowane żeby ksiądz mówił, a kantor śpiewał, do stojącego na środku słupa podtrzymującego strop, który rozprowadzał dźwięki równomiernie do wszystkich wiernych we wszystkich kierunkach?), nie pomyślano również o muszli koncertowej za sceną, która niczym pudło w głośniku które robi całą akustykę, odbijałaby dźwięki ze sceny i kierowała je w kierunku widowni.