Wszyscy aktorzy odziani byli w szaty kojarzone z czasami Jezusa - długie tuniki, płaszcze i proste nakrycia głowy, które wiernie oddawały realia tamtej epoki. Stroje zostały przygotowane z dużą dbałością o szczegóły, co sprawiło, że całe widowisko nabrało wyjątkowej autentyczności. Dzięki temu widzowie mogli jeszcze mocniej wczuć się w przedstawiane sceny i lepiej zrozumieć wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat, jakby na chwilę przenosząc się w czasie.
Wspólne przeżywanie Męki Pańskiej
Potem nabożeństwo przeniosło się na ulice Krempach. Rozważana stacji wzbogacał przejmujący śpiew pieśni wielkopostnych w języku słowackim.
Nie zabrakło też postaci biblijnych - św. Szymona z Cyreny, św. Weroniki czy płaczących niewiast. Najbardziej przejmującym z wydarzeń był moment ukrzyżowania Jezusa, a potem złożenie jego ciała w grobie.
Na końcu głos zabrał proboszcz - ks. Zbigniew Ścisłowicz. Duchowny złożył podziękowania wykonawcom i kierowniczce zespołu - Marii Wnęk, która czuwała nad organizacją wydarzenia.
ip/















































