- Mamy zakaz przyjmowania psów, możemy tylko wydawać te, które są w schronisku. Dlatego wszystkich prosimy o adopcję i pomoc w adopcjach, bo to jest jedyna forma, która daje szansę, że pies nie będzie przebywał dłużej w schronisku - prosi Kazimierz Pawluśkiewicz, właściciel schroniska w Nowym Targu.
Właściciele otwarci na wolontariat
Stali bywalcy schroniska to głównie psy odłowione z terenu powiatu nowotarskiego i gminy Biały Dunajec. Opiekę nad czworonogami sprawują nie tylko właściciele. Jak relacjonuje Kazimierz Pawluśkiewicz - psy są pod stałą kontrolą lekarza weterynarii, a właściciele placówki nieustannie dbają o ich dobrostan - wyprowadzają je z boksów, w upalne dni zapewniają ochłodę, utrzymują porządek w kojcach, regularnie poją i karmią jakościową karmą, a to tylko część obowiązków.
Państwo Pawluśkiewiczowie rozważają również wprowadzenie wolontariatu w schronisku. W tej sprawie prowadzą rozmowy z gminami. Jak podkreśla właściciel, placówka chce stworzyć odpowiednie zasady, aby w przyszłości z psami mogli pracować także wolontariusze z zewnątrz.
- Powiększyliśmy teren, żeby można było swobodniej wyprowadzać psy. Musi to być też do końca sprecyzowane, jak to będzie wyglądało. Do tej pory nie mieliśmy zewnętrznego wolontariatu, tylko wewnętrzny. Przykładowo córka i jej znajomi wyprowadzali psy. Chcemy przygotować się na wolontariat osób z zewnątrz, jesteśmy jak najbardziej za - przekonuje właściciel.
Co dalej ze schroniskiem?
Na ten moment nie wiadomo do kiedy i w jakiej formie będzie funkcjonowało schronisko. Priorytetem właścicieli placówki nadal pozostaje nagłaśnianie adopcji - a tych w ostatnim czasie jest coraz mniej. Informacje o historii, wyglądzie i charakterze psów można znaleźć m.in. na facebookowym profilu schroniska, gdzie regularnie publikowane są posty przedstawiające poszczególne zwierzęta.
- Na pewno człowiek musi zobaczyć potrzebę posiadania psa. Najważniejsze, co łączy psa z człowiekiem, to chęć jego posiadania i skorzystania z cech, których my, ludzie nie mamy. Zachęcałbym do posiadania psa. Jest tendencja, że pies to ciężar, olbrzymi koszt, i że trzeba spełniać różne cywilizacyjne nowinki. Powinno się bardziej tego psa traktować jako przyjaciela, pomocnika w naszym życiu i ubarwić własne życie posiadaniem psa - zauważa Kazimierz Pawluśkiewicz.
ip/


























