Radny PiS ogrodził działkę wartą milion i przekonuje, że jest jego. W Czorsztynie zawrzało (film)
Stanisław Waksmundzki, radny i biznesmen, pozwał dziennikarza Podhale24.pl. Przed sądem przegrał - i to dwukrotnie
Przypomnijmy: w grudniu 2024 r. do nowotarskiego starostwa trafił wniosek gminy Czorsztyn o ustanowienie jej użytkownikiem działek. Pozwoliłoby to na wszczęcie procedury zasiedzenia nieruchomości.
Jednak już w lipcu 2025 r., zanim starostwo rozpatrzyło wniosek wójta Czorsztyna, wpłynęło kolejne pismo. Tyle że tym razem stał za nim powiatowy radny PiS Stanisław Waksmundzki ze swoim synem. Treść wniosku była zasadniczo podobna, tyle że w tym przypadku użytkownikiem mieliby być Waksmundzcy, właściciele pobliskiego hotelu.
Stanisław Waksmundzki, który po naszym artykule stracił stanowisko przewodniczącego Komisji Porządku Publicznego i Bezpieczeństwa Obywateli oraz został usunięty z klubu PiS - pozwał opisującego sprawę dziennikarza Podhale24 z art. 212 kodeksu karnego (zniesławienie), który zagrożony jest karą do roku pozbawienia wolności. Czytaj: Stanisław Waksmundzki, radny i biznesmen, pozwał dziennikarza Podhale24.pl. Przed sądem przegrał - i to dwukrotnie.
Sądy dwóch instancji umorzyły postępowanie przeciwko dziennikarzowi. Tymczasem powiatowy radny oskarżył o zniesławienie także występującą w naszym tekście gminną radną Magdalenę Bochniak.
Po czterech godzinach procesu i przesłuchaniu niemal wszystkich świadków, Stanisław Waksmundzki postanowił wycofać oskarżenie. Sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności, dziennikarz musiał opuścić salę. A po jej zakończeniu rozprawy swoje oświadczenie w mediach społecznościowych opublikowała radna Magdalena Bochniak:
fi/

























