Strażacy sprawdzili czy w aucie nie pozostało źródło ognia. Wstępne czynności przeprowadzone na miejscu zdarzenia wykazały, że pojazd zapalił się najprawdopodobniej na skutek awarii instalacji elektrycznej w obrębie akumulatora.
Co robić, jeśli auto zaczyna się palić?
Jeśli do pożaru dochodzi podczas jazdy, to zwykle najpierw pojawia się dym (czasem na początku tylko smród spalenizny), czasem też zapalają się kontrolki sygnalizujące awarię.
Zatrzymaj auto w bezpiecznym miejscu, ale jak najszybciej. Lepiej zostawić auto na środku drogi, niż stawać w pobliżu innych samochodów czy w wąskiej uliczce. Miejsce powinno być takie, żeby straż pożarna mogła zbliżyć się do auta i żeby w pobliżu nie było innych samochodów, które mogłyby się zająć.
Wyłącz silnik, włącz światła awaryjne, odblokuj maskę (to może później ułatwić pracę strażakom), ale nie otwieraj jej. Ewakuuj natychmiast pasażerów (na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu koniecznie za barierki ochronne). Nie wdychaj dymu - może być śmiertelnie trujący.
Wezwij pomoc ( numer alarmowy 112 ) ? poinformuj, o jakie auto chodzi (spalinowe, elektryczne, z instalacją LPG).
Jeśli to auto elektryczne, a spod samochodu wydobywa się dym, nie próbuj gasić czy rozpakowywać samochodu, oddal się na bezpieczną odległość i czekaj na pomoc. Po pojawieniu się dymu ogień może rozprzestrzeniać się bardzo szybko, a gaśnicą samochodową nie da się go ugasić. Gaśnica może najwyżej pomóc w opanowaniu pożaru instalacji 12 V w kabinie auta.
Jeśli jeździsz starszym autem spalinowym, a dym wydobywa się spod maski albo spod deski rozdzielczej, o ile masz gaśnicę, możesz podjąć próbę gaszenia. Musisz jednak pamiętać, że kilogramowa gaśnica wystarcza tylko na kilka sekund gaszenia, a tańsze modele gaśnic (zwykle te bez manometru) wymagają ścisłego przestrzegania instrukcji i działają często tylko w określonej pozycji.
Jeżeli to możliwe, zadbaj o pomoc, zatrzymaj innych kierowców, najlepiej będzie, jeśli uda ci się zatrzymać ciężarówkę lub autobus ? pojedynczą, kilogramową gaśnicą, taką, jakie zwykle wozi się w aucie, wiele nie zdziałasz, ale już kilka gaśnic, szczególnie tych większych, które są w ciężarówkach, wyraźnie zwiększy szanse powodzenia.
W przypadku aut spalinowych, od pojawienia się dymu spod maski, do momentu, kiedy płomienie obejmą auto, mija zwykle kilka-kilkanaście minut, jest czas na spokojne oddalenie się od samochodu. Zupełnie inaczej jest, kiedy np. do pożaru doszło na skutek wypadku i rozszczelnienia zbiornika ? tu pożar może się rozprzestrzenić niemal natychmiast.
Jeśli chcesz gasić pożar pod maską, nigdy całkowicie jej nie otwieraj, bo w ten sposób wprowadzisz do zarzewia ognia więcej powietrza, co dodatkowo pogorszy sytuację. Środek gaśniczy aplikuj przez lekko uchyloną maskę.
Uwaga! Od 2015 roku niemal wszystkie nowe auta są wyposażone w klimatyzację wypełnioną łatwopalnym czynnikiem R1234yf, który nie dość, że sam może spowodować pożar, jeśli wydostanie się np. na rozgrzany kolektor czy turbosprężarkę, to jeszcze podczas spalania tego czynnika wytwarza się ekstremalnie toksyczny i groźny kwas fluorowodorowy. Wystarczy jeden wdech takich oparów, żeby doszło do poważnego zagrożenia zdrowia. Jeśli nie jest to konieczne np. dla ratowania życia zakleszczonych w aucie pasażerów, to dla własnego bezpieczeństwa lepiej zrezygnować z samodzielnych prób gaszenia pożarów pod maskami takich aut, niech zajmą się tym odpowiednio wyposażone i przeszkolone służby.
KPP w Zakopanem, s/


























Dobrze też profilaktycznie obstukać gaśnicę raz na jakiś czas, ale kto o tym by pamiętał.