Andrzej Bargiel zjedzie z Nanga Parbat. Rusza nowa wyprawa skialpinisty - podhale24.pl
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 52 | 104 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 19 | 38 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 19 | 38 %
Kartka z kalendarza
09.06.2026, 17:45 | czytano: 1694

Andrzej Bargiel zjedzie z Nanga Parbat. Rusza nowa wyprawa skialpinisty

Słynny zakopiański narciarz wysokogórski i himalaista, Andrzej Bargiel, ogłosił szczegóły swojej najnowszej wyprawy, której celem jest pełny zjazd na nartach z dziewiątego szczytu świata - Nanga Parbat 8126 m n.p.m. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się on-line 9 czerwca br., sportowiec przedstawił ambitny plan taktyczny zakładający działanie na ścianie Diamir. Zespół rezygnuje z poruszania się drogą klasyczną, stawiając na szybki styl i pracę w małym, zaufanym i sprawdzonym już w bojach składzie.

Zdj. Bartek Pawlikowski / arch. Podhale24
Zdj. Bartek Pawlikowski / arch. Podhale24
Głównym założeniem nowej wyprawy zakopiańczyka jest wytyczenie optymalnej i w pełni ciągłej linii zjazdu ze ściany Diamir. Choć w przeszłości wybitni narciarze podejmowali w tym rejonie zaawansowane próby, pełny zjazd bezpośrednio z samego wierzchołka wciąż pozostaje niezrealizowanym wyzwaniem.

- Mamy kilka wariantów, które chcemy spróbować przetestować w kontekście tego przedsięwzięcia. Oczywiście to wszystko będzie zależne od warunków narciarskich, ale praktycznie mamy sporo opcji na tej ścianie i myślę, że to jest chyba najlepsza ściana po prostu z punktu widzenia narciarstwa do tego, by spróbować to zrobić - zapowiedział podczas dzisiejszego spotkania on-line Andrzej Bargiel.

Sportowiec wskazuje, że droga Messnera to obecnie najlepszy wariant. - Myślę, że to jest jedna z takich najciekawszych, najbardziej naturalnych opcji właśnie na tej ścianie - dodaje Bargiel. Pod uwagę brana jest również tak zwana "Niezapominajka", czyli droga Denisa Urubki z 2015 roku, jednak ostateczna decyzja zapadnie dopiero na miejscu po dokładnym rozeznaniu sytuacji.

Wyprawa na Nanga Parbat wiąże się z ogromnymi wyzwaniami logistycznymi wynikającymi ze specyfiki tej góry. Baza główna jest położona stosunkowo nisko, co zmusza zespół do pokonania w pionie ponad 4000 m ściany naszpikowanej niebezpiecznymi serakami, wielkimi polami śnieżnymi i głębokimi szczelinami.

- Ta góra jest trudna, szczególnie w tych wariantach nieklasycznych, więc to wymaga dużego zaangażowania, by zrozumieć, jakby przeczytać teren i poczuć, w jakich momentach, w jakim czasie, przy jakich temperaturach można się poruszać w konkretnych miejscach na tej ścianie - tłumaczy Andrzej Bargiel.

Cała akcja w górach ma potrwać około trzech tygodni, z czego od dziesięciu dni do dwóch tygodni pochłonie aklimatyzacja, wymagająca od zespołu sporej elastyczności, ponieważ, jak dodaje zakopiańczyk - często trzeba troszeczkę w tym wszystkim cierpliwości.

Całe przedsięwzięcie opiera się na strategii małego, ale niezwykle sprawnego zespołu, w którym kluczowe są wzajemne relacje i umiejętności.

- Cieszę się, że jedzie sprawdzony skład. Jedzie Janusz Gołąb, który ma super doświadczenie, jest takim super kompanem tych wypraw, bo tak naprawdę przede wszystkim najważniejsze są wartości i podejście - podkreślał lider wyprawy.

Janusz Gołąb na uszczelnionym lodowcu będzie ubezpieczał zakopiańczyka na linie, a sam zapowiada, że czeka ich spore wyzwanie.

- To będzie dla nas troszeczkę taka wyprawa eksploracyjna niemalże, bo te drogi są bardzo rzadko chodzone. Tam nie będzie przetartych ścieżek - mówił podczas konferencji.

Zaplecze dokumentacyjne stworzą filmowiec Dariusz Załuski oraz fotograf Bartek Pawlikowski i Kuba Gzela. Ten ostatni będzie odpowiadał za realizację ujęć z drona.

- Ten sprzęt ważne, żeby był lekki i poręczny i to jest jakby kluczowe w tym działaniu, więc nie będziemy używać jakichś super dużych kamer - zaznacza Pawlikowski.

e/s
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
g13:39, 10 czerwca 2026
Nasuwa się pytanie po co? w jakim celu. kto za to zapłaci? A może by tak wziął się za robotę np potrzebują na budowach to by mu głupoty wyszły z głowy a i nie narażał innych np ratowników a i ewentualne leczenie kosztuje.
1
mn10:41, 10 czerwca 2026
Powodzenia!!!
Reklama
2
pagórek21:55, 9 czerwca 2026
Dobrze że na świecie jest mało tak pozytywnych wariatów(gdy by było ich więcej lepiej nie myśleć). Powodzenia Andrzej!!!
4
Osiol18:07, 9 czerwca 2026
Jo bym poszedł dalej i wyciąg orczykowy tam założył i w dwie strony.... zwiększył przepustowość
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
08
10.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas