Głównym założeniem nowej wyprawy zakopiańczyka jest wytyczenie optymalnej i w pełni ciągłej linii zjazdu ze ściany Diamir. Choć w przeszłości wybitni narciarze podejmowali w tym rejonie zaawansowane próby, pełny zjazd bezpośrednio z samego wierzchołka wciąż pozostaje niezrealizowanym wyzwaniem.
- Mamy kilka wariantów, które chcemy spróbować przetestować w kontekście tego przedsięwzięcia. Oczywiście to wszystko będzie zależne od warunków narciarskich, ale praktycznie mamy sporo opcji na tej ścianie i myślę, że to jest chyba najlepsza ściana po prostu z punktu widzenia narciarstwa do tego, by spróbować to zrobić - zapowiedział podczas dzisiejszego spotkania on-line Andrzej Bargiel.
Sportowiec wskazuje, że droga Messnera to obecnie najlepszy wariant. - Myślę, że to jest jedna z takich najciekawszych, najbardziej naturalnych opcji właśnie na tej ścianie - dodaje Bargiel. Pod uwagę brana jest również tak zwana "Niezapominajka", czyli droga Denisa Urubki z 2015 roku, jednak ostateczna decyzja zapadnie dopiero na miejscu po dokładnym rozeznaniu sytuacji.
Wyprawa na Nanga Parbat wiąże się z ogromnymi wyzwaniami logistycznymi wynikającymi ze specyfiki tej góry. Baza główna jest położona stosunkowo nisko, co zmusza zespół do pokonania w pionie ponad 4000 m ściany naszpikowanej niebezpiecznymi serakami, wielkimi polami śnieżnymi i głębokimi szczelinami.
- Ta góra jest trudna, szczególnie w tych wariantach nieklasycznych, więc to wymaga dużego zaangażowania, by zrozumieć, jakby przeczytać teren i poczuć, w jakich momentach, w jakim czasie, przy jakich temperaturach można się poruszać w konkretnych miejscach na tej ścianie - tłumaczy Andrzej Bargiel.
Cała akcja w górach ma potrwać około trzech tygodni, z czego od dziesięciu dni do dwóch tygodni pochłonie aklimatyzacja, wymagająca od zespołu sporej elastyczności, ponieważ, jak dodaje zakopiańczyk - często trzeba troszeczkę w tym wszystkim cierpliwości.
Całe przedsięwzięcie opiera się na strategii małego, ale niezwykle sprawnego zespołu, w którym kluczowe są wzajemne relacje i umiejętności.
- Cieszę się, że jedzie sprawdzony skład. Jedzie Janusz Gołąb, który ma super doświadczenie, jest takim super kompanem tych wypraw, bo tak naprawdę przede wszystkim najważniejsze są wartości i podejście - podkreślał lider wyprawy.
Janusz Gołąb na uszczelnionym lodowcu będzie ubezpieczał zakopiańczyka na linie, a sam zapowiada, że czeka ich spore wyzwanie.
- To będzie dla nas troszeczkę taka wyprawa eksploracyjna niemalże, bo te drogi są bardzo rzadko chodzone. Tam nie będzie przetartych ścieżek - mówił podczas konferencji.
Zaplecze dokumentacyjne stworzą filmowiec Dariusz Załuski oraz fotograf Bartek Pawlikowski i Kuba Gzela. Ten ostatni będzie odpowiadał za realizację ujęć z drona.
- Ten sprzęt ważne, żeby był lekki i poręczny i to jest jakby kluczowe w tym działaniu, więc nie będziemy używać jakichś super dużych kamer - zaznacza Pawlikowski.
e/s
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas




























