W trakcie dyskusji radny Wojciech Krauzowicz proponował, by fragment odnoszący się do Józefa Kurasia usunąć - bo spowoduje on ponowne rozgorzenie sporu. Jego sugestie odrzucono.
W głosowaniu 12 radnych było za przyjęciem tej uchwały, 2 było przeciw, 6 - wstrzymało się od głosu.
Swoją opinię przesłała nam Jadwiga Nieckarz, nowotarżanka od lat zajmująca się tematyką historyczną i patriotyczną, inicjatorka organizowanych od nastu lat obchodów ważnych rocznic, przedstawicielka Nowotarskiej Grupy Mieszkańców "Pamięć".
"Jesteśmy na półmetku kadencji obecnej Rady Miasta napisałam dużymi literami bo uważam, że powinien to być organ we władzach miasta, który zasługuje na szacunek i który podejmuje uchwały bardzo przemyślane, służące Miastu i jego mieszkańcom, ale już teraz jestem pewna, że tę kadencję powinno się pisać z małej litery.
Totalny brak współpracy widać w każdym temacie. Nie wiem, może powinni zatrudnić jakiegoś mediatora, który pomógłby im znaleźć wspólny język, bo wygląda to tak, jakby każdy klub mówił w innym języku. Jest jednak jeden mały postęp - udało im się dogadać i wprowadzić na ostatniej sesji już w ostatniej chwili (nawet nie przeszkadzało to, że radni nie otrzymali projektu uchwały) - a jednak przeszło, Uchwałę w sprawie upamiętnienia Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Mam wątpliwości, czy obecni radni miejscy Królewskiego Miasta Nowy Targ wiedzą, że Sejm i Senat już taką Ustawę przyjęli w 2011 roku i została ona podpisana przez Pana Prezydenta w dniu 9 lutego 2011 r. ustalając dzień 1 marca NARODOWYM DNIEM PAMIĘCI "ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH".
Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" w Mieście Nowy Targ uroczyście obchodzony jest od dnia 1 marca 2011 r., to już 14 lat, nie potrzebowaliśmy żadnej uchwały, by czcić bohaterów podziemia antykomunistycznego, w tym roku będzie on również bardzo uroczyście obchodzony.
Podjęcie uchwały o "Żołnierzach Wyklętych" ze wskazaniem na wykluczenie jednego człowieka, mjr Józefa Kurasia "ORŁA", "OGNIA", który przez 9 lat walczył o wolność Polski, który stracił Rodzinę, który był dowódcą przeszłom700 osobowego oddziału, któremu pomagało całe Podhale, bo zapewne nie byłby w stanie bez pomocy przetrwać tyle lat w lesie, jest skandalem, jeszcze większym skandalem jest brak podstawowej wiedzy historycznej radnych, którzy tą bulwersującą rezolucję przygotowali.
Jednym z inicjatorów, a śmiem twierdzić, że głównym prowodyrem tej haniebnej uchwały jest człowiek, który nie jest człowiekiem wiarygodnym - za defraudacje finansowe, zakłamywanie historii został wyrzucony ze Światowego Związku Żołnierzy AK, Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość jak również krakowskie koło NSZZ "SOLIDARNOŚĆ " również wykluczyli go ze swego środowiska, niestety w Mieście cieszy się tytułem znawcy historii, a właściwie jest ignorantem i megalomanem historycznym, który swoją wiedzę opiera na zbieraniu zasłyszanych często przekręcanych historii opowiadanych już przez czwarte osoby. Wielka szkoda, że radni którzy współtworzyli tę haniebną rezolucję nie zapoznali się z dokumentami, które przygotowali dla Sądu Rejonowego w Nowym Sączu historycy pracownicy krakowskiego IPN - między innymi Pan dr Maciej Korkuć, który w swoich opiniach podważa i odrzuca oszczerstwa jakie kierowane są przez społecznych oskarżycieli przeciwko mjr Józefowi Kurasiowi "OGNIOWI".
Jeżeli ktokolwiek oskarża mjr Józefa Kurasia "OGNIA", że uczestniczył we władzach bezpieczeństwa, to nie ma zielonego pojęcia o człowieku o którym mówi, przywołując cytat z ewangelii, że prawda nas wyzwoli i prawda jest ciekawa, to zapraszam do zapoznanie się z historią w jakiej przyszło mu żyć, a wydawanie opinii skazującej na wykluczenie, na podstawie niewiarygodnych źródeł i pomówień jest nie etyczne i niemoralne.
Jeżeli prawda jest ciekawa i nas wyzwoli, to co można powiedzieć o człowieku, który po ujawnieniu w sierpniu 1945 r. wstępuje w szeregi Milicji Obywatelskiej, która w owym czasie podlega pod Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, stanowiące razem z Urzędem Bezpieczeństwa główny aparat represji stalinowskiej i sprawuje tam wysoką funkcje kierownika Kancelarii Ogólnej. Wstępuje w szeregi aparatu represji, wiedząc już o losach jakie spotykają żołnierzy Armii Krajowej, której sam był członkiem, o aresztowaniach, torturach, rozstrzeliwaniach, zsyłkach. Nie prawdą jest, że został tam skierowany przez Zrzeszenie WiN. Ilu żołnierzy AK dostało się na studia prawnicze w latach czterdziestych? Jakie trzeba było mieć zasługi?
Dziękuję tym radnym, którzy mieli odwagę głosować przeciw, tej niegodnej, skandalicznej uchwale. Szkoda, że zabrakło odwagi tym którzy się wstrzymali, a reszcie polecam słowa Jezusa: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie i was osądzą i taką miarą jak wy mierzycie, wam odmierzą".
Jadwiga Nieckarz
opr. s/






























Według niektórych "ekspertów" Rady Miasta, wśród żołnierzy wyklętych znajdowały się osoby, które nie mogą być
oceniane jednoznacznie, ponieważ dopuściły czynów godzących w ludność cywilną.
W dniu święta państwowego, który odbędzie się 1 marca, kiedy cały kraj będzie oddawał hołd Żołnierzom
Wyklętym, "eksperci" z Rady Miasta uchwalają uchwałę o "żołnierzach wyklętych", haniebną uchwałę, którzy dla
jednych są męczennikami wolnej Polski, a dla drugich przestępcami. Coś niebywałego :).
Dla mnie osobiście, każde zeznanie przeciw Majorowi Kurasiowi, sporządzone przez bandytów z UB, jest nieważne,
ponieważ zostało sporządzone na podstawie nienawiści konfidenckiej i utrwalaczy władzy ludowej (PPR), lub
wymuszone, podczas makabrycznego przesłuchania, na potrzeby TEZY, z góry ustalonej przez okupanta, który
zniewolił Polski naród, w brew jego woli.
Każdy poszkodowany, który oskarża majora, nie mogąc się zderzyć z obroną Majora Kurasia na sali sądowej, nie może
liczyć na sprawiedliwą ocenę prawną. Oskarżanie Majora Kurasia na podstawie zeznań przeprowadzonych w PRL-u,
można mu zarzucić wszystko, bez obawy, składania zeznań nieprawdziwych przed sądem. Za co grozi kara.
W takiej sytuacji można mu zarzucić wszystko i radziłbym się nad tym zastanowić, podczas oceny Majora Kurasia,
który walczył z czerwoną zarazą, na zasadach czerwonego proletariatu, abyśmy mogli mieszkać w wolnej
niepodległej Polsce. Co by się stało?, z tymi wyznawcami władzy ludowej, gdyby polska była polską po 1945 roku.
Kto by był na ławie oskarżonej i kto by oskarżał, i jakie by były stawiane zarzuty?
PS.
Włodzimierz Czarzasty, o okupacyjnej Armii Czerwonej w Polsce we wrześniu 2019 r. na finale kampanii wyborczej
- "Ci ludzie nas wyzwolili, ci ludzie dali nam wolność." Co na to radni?
Do najbliższych obchodów Dnia Zwycięstwa zostało 77 dni, czyli 2 miesiące i 16 dni. W 2026 roku Dzień
Zwycięstwa przypada na 8 maja (piątek). Dzień Zwycięstwa to święto, które zostało nieco zapomniane w naszym
kraju. Trochę to dziwi, ponieważ upamiętnia ono zakończenie II wojny światowej w Europie.
Może zaprosicie marszałka na obchody? NO BA :).