+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
SZAFLARY. Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Augustyna Suskiego przeżyli niezwykłą przygodę. Spotkali się "oko w oko" z nadzwyczajnymi zdarzeniami, które mogą się im przytrafić w codziennych sytuacjach.
Podhalańska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza wzbogaciła się o nowy pojazd - specjalistycznego busa, który pełnić będzie funkcję mobilnego sztabu operacyjnego. Pojazd usprawni koordynację akcji ratunkowych i zwiększy komfort pracy zespołu w terenie.
Kilka dni temu do mieszkańca Zubrzycy Górnej wezwana została pomoc. Mężczyzna stracił przytomność. Doszło do zatrzymania akcji serca. Wszystko dobrze się skończyło.
Paweł Mickowski, koordynator ratowników medycznych Powiatowego Szpitala im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem odpiera zarzut popełnienia błędu przez ratowników medycznych, którzy prowadzili reanimację 27-latka potrąconego 16 kwietnia w Groniu. - Zdarzył się nieprzewidziany incydent - zaznacza i wyklucza popełnienie błędu zarzucanego przez anonimowego informatora Onetu.
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem prowadzi postępowanie w sprawie wypadku w Groniu, w którym zginął rowerzysta. Jak informuje Onet - istnieje podejrzenie, że podczas reanimacji doszło do popełnienia błędu przez ratowników medycznych. Ci - zaprzeczają.
W miniony weekend ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR zakończyli pełnienie dyżurów w siedmiu ośrodkach narciarskich. W tym sezonie odnotowali 555 interwencji.
Odnowiony i zakonserwowany pomnik autorstwa Władysława Hasiora ponownie zniszczony. Wandale pomalowali go sprayem.
Grupa Podhalańska GOPR organizuje w dniach 18-20 grudnia br. kurs ratownika narciarskiego. Zajęcia odbywać się będą w jednej ze stacji narciarskich.
Ratownicy GOPR Beskidy organizują szkolenie z udzielania pierwszej pomocy w górach, które odbędzie się w dniach 25-27 października br..
Trzydziestu ratowników Wodnego Pogotowia Ratunkowego działającego na Podhalu, ale także na Podkarpaciu czy Jeziorze Mucharskim wyruszyło na pomoc powodzianom na Dolnym Śląsku. W Paczkowie, gdzie stacjonują mają pełne ręce roboty.