
ZAKOPANE. Ignorowanie urzędowych zakazów, dewastacja zabytkowych terenów i budowa kiczowatych obiektów bez wymaganych zezwoleń - to codzienność, z którą od lat zmagają się polskie kurorty. Zakopiańscy społecznicy mają dość bezradności samorządów wobec inwestorów drwiących z prawa i proponują rewolucję w przepisach. Burmistrzowie mieliby zyskać prawo do wydawania nakazu natychmiastowego przywrócenia terenu do stanu poprzedniego, co zatrzymałoby salę samowoli budowlanej.
Impulsem do nadania nowych uprawnień włodarzom gmin jest przykład z zakopiańskiej ulicy Zamoyskiego, w sąsiedztwie zabytkowego domu. Choć obowiązujący plan zagospodarowania jednoznacznie przeznacza ten obszar pod budownictwo mieszkaniowe i zieleń urządzoną, inwestor bez wymaganych zgód wznosi tam park rozrywki. Co więcej, inwestycja powstaje na terenie częściowo wpisanym do rejestru zabytków. Pomimo wydanych zakazów prace nie zostały przerwane, a w efekcie historyczna zieleń ustąpiła miejsca placu budowy.
Agata Nowakowska-Wolak z zakopiańskiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami nie pozostawia złudzeń co do skuteczności dzisiejszych przepisów. Jak wskazuje, inwestycja mimo oficjalnych zakazów cały czas postępuje, a jedyną konsekwencją dla inwestora był miniony sezon bez możliwości komercyjnego użytkowania obiektu. Teren został bezpowrotnie zniszczony, ponieważ współczesny burmistrz posiada wyłącznie kompetencje do wydania formalnego zakazu, który w praktyce bywa przez inwestorów po prostu ignorowany. Urząd nie ma obecnie podstaw prawnych, by zmusić inwestora do rozebrania nielegalnych konstrukcji i zasiania trawy na nowo.
Lekarstwem na tę systemową patologię ma być nowelizacja prawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Społecznicy chcą drastycznie wzmocnić tzw. władztwo planistyczne samorządów. Nowe przepisy miałyby dawać włodarzom miast bezpośrednie narzędzie egzekucyjne - nakaz przywrócenia terenu do stanu sprzed samowoli na koszt inwestora. W przypadku ulicy Zamoyskiego oznaczałoby to nakaz rozbiórki infrastruktury i ponowne zaaranżowanie obszaru zielonego.
Sprawa zyska wymiar formalny już wkrótce. Projekt uchwały oraz propozycje zmian legislacyjnych zostały przesunięte na listopadową sesję Rady Miasta Zakopane. Jeśli zakopiańscy radni poprą inicjatywę, propozycja zmian w prawie ma trafić do parlamentu jako samorządowy głos sprzeciwu wobec bezkarności nieuczciwych deweloperów.
em/r