Co dalej z zamkniętym mostem w Szaflarach? W tym tygodniu decyzja

Przed weekendem, na zlecenie Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu, firma remontowa zmieniła nurt rzeki Biały Dunajec pod mostem w Szaflarach, żeby odsłonić środkowy filar mostu. Pracownicy sprawdzą, dlaczego zaczął opadać i czy można coś zrobić, żeby wzmocnić podporę i puścić ruch samochodowy na zamkniętym w zeszłym tygodniu moście.
Decyzja o zamknięciu mostu była niespodziewana, ale przewidywalna. Stan przeprawy pogarszał się. PZD stopniowo ograniczał tonaż - z 10 na 5 5 ton, z 5 na 3,5 tony, a w końcu, po kolejnych oględzinach, zdecydowano się zamknąć most w trybie awaryjnym. Urzędnicy nie ukrywają, że "pomogli" kierowcy samochodów ciężarowych, którzy decydowali się na wjazd mimo ograniczeń tonażowych. To na pewno przyczyniło się do tego, że most zaczął opadać.

Most na Białym Dunajcu w centrum Szaflar to ważna przeprawa nie tylko dla mieszkańców, ale dla ruchu tranzytowego. Korzysta z niego wielu dostawców, skracając drogę między środkową a wschodnią częścią regionu. Most i droga przez Bór pomagają ominąć wiecznie zakorkowany Nowy Targ. Jak bardzo jest to ważny most pokazały ostatnie dni, gdy cały ruch samochodowy skierował się na Nowy Targ potęgując i tak już duże korki.



Co dalej? Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu Tomasz Filar liczy, że uda się wzmocnić i zabezpieczyć środkowy, opadający filar, i puścić ruch samochodowy na moście. Decyzja ma zapaść w tym tygodniu.

- Wchodzi firma i zobaczymy, jak odsłoni się filar, co się z nim dzieje. I co się stało, że opadł. Cały czas siada i nie wiemy dlaczego. Odkryjemy go i zobaczymy - mówi dyrektor Filar.

W pierwszej kolejności firma, która została wynajęta do doraźnego remontu mostu, ma zająć się zabezpieczeniem felernego filaru. - Jeśli się to uda, liczymy, że uda się przywrócić ruch samochodowy na moście, oczywiście w ograniczonym zakresie. Chcemy, aby stało się to jak najszybciej - wyjaśnia dyrektor PZD.

Kolejny etap to generalna odbudowa mostu. Aby to jednak zrobić, konieczna jest budowa mostu zastępczego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, roboty mogłyby ruszyć wiosną przyszłego roku.

Wójt gminy Szaflary Rafał Szkaradziński nie ukrywa, że gminie zależało, aby odbudowę mostu odwlec w czasie, żeby nie kumulować - i tak już uciążliwych - ciężkich robót przy budowie magistrali ciepłowniczej w centrum miejscowości.

Sami mieszkańcy jakoś sobie radzą. Przez most można przejść pieszo i przejechać rowerem.



r/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 11.05.2026 14:50