Ziemio, nie kryj mojej krwi. Rocznica tragicznych wydarzeń w Krościenku

Mieszkańcy Krościenka nad Dunajcem wspominali jedną z najmroczniejszych kart w historii swojej miejscowości.
Choć od tamtych wydarzeń minęły już 84 lata, pamięć o żydowskich sąsiadach wciąż pozostaje żywa wśród lokalnej społeczności.

Wszystko zaczęło się 28 kwietnia 1942 roku. To właśnie wtedy do stolicy Pienin przyjechali funkcjonariusze gestapo z Zakopanego. Przeprowadzili brutalną akcję, w wyniku której życie straciło 12 osób pochodzenia żydowskiego. Oprawcy pochowali ofiary w zbiorowej mogile na terenie miejscowego kirkutu. Przez dziesięciolecia to miejsce czekało na godne upamiętnienie.

Przełom nastąpił 17 czerwca 2018 roku. Wtedy, po 76 latach od zbrodni, uroczyście otwarto odnowiony za sprawą Fundacji Ludzie nie Liczby Dariusza Popieli cmentarz żydowski. Zgromadzeni goście usłyszeli wówczas nazwiska dawnych mieszkańców Krościenka, których Niemcy zamordowali w 1942 roku.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych różnych szczebli oraz rabini Michael Schudrich i Avi Baumol. Ten ostatni poprowadził modlitwę za dusze spoczywających na nekropolii.

Najbardziej wzruszający moment nastąpił podczas odsłonięcia pomnika. Uczynili to potomkowie rodzin Süsskindów z Australii oraz Neugroschelów ze Stanów Zjednoczonych. Syn Salomona Susskinda wykonał symboliczny gest - wysypał na masowy grób ziemię przywiezioną z Izraela.
Na monumencie upamiętniającym dawnych sąsiadów widnieje poruszający cytat z Księgi Hioba:

"Ziemio nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał"

Dzięki staraniom Fundacji Ludzie nie Liczby oraz wielu osób historia żydowskiej społeczności Krościenka nad Dunajcem nie ulegnie zapomnieniu. Odnowiony cmentarz stanowi teraz trwały ślad bolesnej, ale niezwykle ważnej przeszłości regionu
fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 29.04.2026 13:14