
W ostatni weekend kwietnia, od czwartku do niedzieli, Szczawnica gościła biegaczy górskich. Od piątku odbywały się biegi w ramach imprezy Pieniny Ultra Trial. W Pieniny przyjechało ponad 5000 biegaczy, nie tylko z Polski, ale praktycznie z całego świata.
Bieg, który wystartował o 1 w nocy był dla najwytrwalszych - Spiski Wędrowiec. To trasa licząca 136 kilometrów, od zapory w Niedzicy przez Łapsze Wyżne, Hubę, Tylmanową, Rytro po szczawnicki plac Dietla. Wystartowało 120 zawodników, a ukończyło 90. Pierwszy na metę dotarł Roman Ficek pokonując trasę w ok. 15,5 godziny. Najszybszą kobietą była Słowaczka Kristina Kmetowa.
Kolejną bardzo męczącą trasą był liczący 96 km Niepokorny Mnich. W tym biegu wystartowało 305 zawodników, a na metę dotarło259. Zwycięzcą został Karol Sioła z Grywałdu, który zameldował się na mecie po niecałych 10 godzinach biegu. Wśród kobiet najlepsza była Justyna Mamala-Uznańska.
Każdy miłośnik biegów górskich mógł dostosować trasę pod swoje preferencje i możliwości, gdyż organizatorzy przygotowali aż 8 biegów. Najkrótszy Lubań Vertical liczył jedynie 6,7 km. Do wyboru były jeszcze: Dziki Groń (65 km), Wielka Prehyba ( 44 km), Żwawe Wierchy (34 km), Chyża Durbaszka (23 km), i Hardy Rolling 13 km.
W niedzielę odbywały się biegi dla dzieci, które także pokazały ogromną pasję, zaangażowanie i dobrą kondycję.
Uczestnicy biegów podkreślali, że jak ktoś już raz weźmie się udział w pienińskiej imprezie, to musi tu wracać co roku. Podkreślali oni, że największymi zaletami Pieniny Ultra Trial są nie tylko piękne widoki i profesjonalne przygotowanie tras, ale także pyszne jedzenie, przygotowywane mi.in przez panie ze szczawnickiego oddziału Związku Podhalan.
jd/ zdj. Sebastyon Mężyk, Joanna Dzibińska