
PODWILK. - Młodzi ludzie pytają, dlaczego Orlik jest po południu zamknięty, niedostępny? Nie takie były założenia tego programu - dziwi się radna Estera Możdżeń.
Temat pojawił się podczas obrad kwietniowej sesji Rady Gminy. Radna przypomniała, że były pomysły założenia monitoringu, ale obiekt po godzinach pracy szkoły wciąż jest zamykany.
- Założenia programu były takie, żeby tego typu obiekty były otwarte, młodzież zgłasza chęć korzystania, a tu zamknięte - dopytuje radna.
Jak tłumaczy wójt Stanisław Kasprzak, zarządcą Orlika w Podwilku jest szkoła.
- Nie możemy obciążać odpowiedzialnością pani dyrektor, by każdy wchodził, kiedy chce - przekonuje. - Jest otwarty Orlik w Zubrzycy Dolnej, tam jest swobodny dostęp, monitoring, w Jabłonce też jest otwarty. Tam czasem zapominają zgasić światło, więc planujemy automatycznie wyłączać je o 22:00.
Wójt podkreśla, że dopóki Orlik nie będzie wyłączony z zarządu szkoły, nie będzie wieczorami udostępniany.
- Monitoring nie jest rozwiązaniem przy takiej odpowiedzialności. Wokół Orlika ludzie przesiadują na ławeczkach, są puszki, butelki, drzewka, które tam rosną są super miejscem do wyrzucania takich śmieci... - zauważa Stanisław Kasprzak.
W odpowiedzi na apele radnej wójt przypomniał, że dopóki gmina nie przejmie od szkoły zarządu nad obiektem, Orlik nie będzie otwarty.
- Ale kto może zdjąć ten zarząd? Urząd gminy! - skwitowała Estera Możdżeń.
fi/