
ZAKOPANE. Wraz z końcem weekendu z Krupówek zniknęli turyści
W ten weekend zakopiańskim deptakiem można było przejść bez konieczności dostosowywania kroku to rytmu tłumu.
Puste Krupówki to nie jest widok codzienny. W karczmach i restauracjach można było bez czekania znaleźć miejsce i zamówić posiłek. Zrobiło się mniej pstrokato - większość stoisk z pamiątkami było zamkniętych. Zostali nieliczni, najbardziej wytrwali turyści i sprzedawcy, którzy kończą dzień pracy.
s/ zdj. Marcin Szkodziński