Aleksandra Płatek: Będzie mi bardzo miło wrócić do Nowego Targu

Zwyciężczyni 3. edycji Festiwalu im. Jana Kantego Pawluśkiewicza w Nowym Targu - 22-letnia Aleksandra Płatek - pochodzi z Białej pod Wieluniem. Jest studentką 3. roku Akademii Nauk Teatralnych im. S. Wyspiańskiego w Krakowie. Wybrała wydział wokalno-aktorski, który przygotowuje do pracy scenicznej w operach, operetkach, teatrach muzycznych.
Pierwszy raz wzięła Pani udział w konkursie wokalnym jako sześciolatka. Dużo było potem takich festiwali?

Aleksandra Płatek: - Nie pamiętam, nie liczyłam - kilkadziesiąt, może setka. Było ich bardzo dużo, szczególnie w okresie od podstawówki do liceum.

Wybrał Pani studia wokalno-aktorskie, czyli wszechstronne wykształcenie artystyczne, od emisji głosu, techniki aktorskiej, po ruch sceniczny i taniec. Ale na Festiwalu im. Jana Kantego Pawluśkiewicza postawiła Pani na oszczędność i prostotę wykonania Psalmu 120.

Aleksandra Płatek: - Nigdy nie śpiewałam w takiej stylistyce - nazwałam ją: musicalowo-operową. Chciałam się w tym sprawdzić. Tak, świadomie zrezygnowałam z innych atutów, które daje ruch sceniczny i aktorstwo. Byłam zaskoczona wygraną, bo wiedziałam, że nie będzie to tak widowiskowe, a tylko wokalne. Na dodatek te wszystkie arie ciągną się sporo czasu. Zdawałam sobie sprawę, że może to być monotonne. Ale nie słyszałam potem takiej opinii, więc chyba było to tylko moje odczucie.

Nie szukała Pani innych utworów Jana Kantego Pawluśkiewicza, powiedzmy - bardziej "przebojowych"?

Aleksandra Płatek: - Od razu szukałam utworu dla siebie w "Nieszporach Ludźmierskich". Pokazał mi je Konrad Mastyło (kompozytor, pedagog i pianista - przyp. red.) i stwierdziłam, że to jest to. To był strzał intuicji.

We wrześniu będzie można zobaczyć Pani spektakl dyplomowy w Teatrze AST w Krakowie. Zdradzi Pani co to będzie?

Aleksandra Płatek: - Trwa proces pracy nad dyplomem, to będzie spektakl autorski. Poruszać będziemy tematykę powrotu do korzeni i pierwotnej pieśni. Wszystko będzie wynikać z tego co nam w duszy gra. Będzie dużo wokalizy i tańca. Więcej nie mogę zdradzić. Może jeszcze tylko to, że przygotowujemy spektakl w siedem osób, w grupie bardzo zżytej, występowaliśmy już na kilku festiwalach.

Przyjedzie Pani na przyszłoroczny festiwal do Nowego Targu?

Aleksandra Płatek: - Wiem, że jest taka możliwość, ja jestem bardzo chętna. Jeśli organizatorzy także - to będzie mi bardzo miło wrócić do Nowego Targu.

rozmawiała Sabina Palka

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 14.04.2026 15:57