Niedokończony pomnik PRL-u wciąż straszy przy zakopiance w Nowym Targu. A może być tak pięknie... (zdjęcia)

Stara kotłownia na Równi Szaflarskiej w Nowym Targu to jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów w mieście. Niestety, splendoru miastu nie przydaje.
Budowa Centralnej Kotłowni dla Nowego Targu rozpoczęła się w 1985 roku. Miała ona zasilać w ciepło rozbudowujące się osiedla mieszkaniowe.

Komin jest, dymu nie ma


Jednak budowa przypadła na okres głębokiego kryzysu gospodarczego i transformacji ustrojowej. W efekcie braków finansowych i zmian w planach energetycznych miasta, prace wstrzymano na początku lat 90. XX wieku. Obiekt nigdy nie został ukończony ani oddany do użytku.

Kotłownia składa się z ogromnego, betonowego szkieletu hali oraz dominującego nad okolicą komina. Ma on wysokość około 70 metrów i jest widoczny z odległości wielu kilometrów. Mimo, że ma imponujące rozmiary, nigdy nie wydobył się z niego dym.

Konstrukcja składa się z niszczejącego żelbetowego szkieletu, który przez lata stał się popularnym (choć niedozwolonym) miejscem dla fanów urbexu (eksploracji miejskiej) czy graficiarzy.

Przez dekady obiekt straszył surowym betonem, stając się symbolem niedokończonych inwestycji z czasów minionego systemu

Co dalej?


Kotłownia tego typu i w tym miejscu nie jest nikomu potrzebna, tym bardziej że do Nowego Targu dociera właśnie magistrala geotermalna z Szaflar, którą ciepło będzie się rozchodzić do domów i mieszkań istniejącą siecią MPEC.

Jak przyznaje Paweł Maczek, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami nowotarskiego urzędu miejskiego, miejsce, gdzie znajduje się zrujnowany obiekt, ma inne przeznaczenie. W obecnych planach to teren turystyczno - rekreacyjny. Zainwestowaniem tu zainteresowane były między innymi Polskie Koleje Linowe.

Problemem tkwi w tym, że miasto nie ma tu zwartego kompleksu działek. Na przełomie wieków część wywłaszczonych wcześniej przez państwo działek wróciła do dawnych właścicieli. Było to możliwe, gdyż nie został zrealizowany cel wywłaszczenia jakim była budowa kotłowni.

Dziś więc miasto musi wykupić brakujące areały, by móc myśleć o zagospodarowaniu tego terenu.

fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 04.03.2026 11:41