Kto odpowiada za bałagan na wałach? Wody Polskie

NOWY TARG. Mieszkanka Miasta poskarżyła się radnym, że jej pies podczas spacerów poranił sobie łapy na szkle. Uznała, że to wina burmistrza.
Kobieta wystosowała skargę "na bezczynność władz miasta w zakresie utrzymania czystości na terenie wzdłuż wałów Dunajca", konkretnie od mostu na zakopiance do mostu na Kowańcu.

Swoje zażalenie przesłała i do radnych, i do burmistrza, którego oskarża o brak reakcji.

- Jak napisała - na trasie wzdłuż wałów przeciwpowodziowych wzdłuż Czarnego Dunajca zalega potłuczone szkło, które poraniło łapy psa. Inne psy także ucierpiały - relacjonował Bartłomiej Garbacz, przewodniczący Komisji skarg, wniosków i petycji. Radny poprosił kobietę o wyjaśnienia gdzie to szkło się znajduje, ale "odpowiedzi ze strony skarżącej nie było".

Jak mówił radny Garbacz - problemy z potłuczonym szkłem "pojawiają się w czasie weekendu, kiedy wieczorami pity jest tam alkohol". - Zakład Gospodarczy Zieleni i Rekreacji umieścił na koronie wałów kosze na śmieci. Dodatkowo pracownicy "zieleni" robią tam obchód, by sprzątać na bieżąco - przytoczył wyjaśnienia ZGZiR.

Radni jednogłośnie przyznali, że skargę należy przesłać do administratora tereny, czyli spółki Wódy Polskie. Podobnie stało się ze skarga przesłaną burmistrzowi.

s/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 01.12.2024 15:37